ul. Zgierska 2/8, 91-002 Łódź


dr n. med. Zygmunt Trojanowski

specjalista chorób wewnętrznych i diabetologii


dietetyk - Urszula Sobiecka-Trojanowska
porady dietetyka w zakresie chorób cywilizacyjnych

Zapisy nr tel.: 602-395-601

PRYWATNY GABINET LEKARSKI

ul. Zgierska 2/8, 91-002 Łódź


dr n. med. Zygmunt Trojanowski
specjalista chorób wewnętrznych i diabetologii

dietetyk - Urszula Sobiecka-Trojanowska
porady w zakresie chorób cywilizacyjnych

PRYWATNY GABINET LEKARSKI

Od ponad 40 lat odprowadzam składki i świecę na czerwono!

Ponad pół miliona ubezpieczonych Polaków musiało stracić czas na udowadnianie swoich praw do bezpłatnej, podstawowej opieki zdrowotnej. System e-WUŚ nie jest źródłem wiarygodnych danych o aktualnym stanie uprawnień do świadczeń zdrowotnych. „Od ponad 40 lat odprowadzam składki, świecę na czerwono, z NFZ-tu odsyłają mnie do ZUS-u, urzędnik ZUS-u do NFZ-tu i do ich informatyków”. Tymczasem gniew ludu spada na pracowników podstawowego ogniwa w ochronie zdrowia: POZ i specjalistyczną opiekę ambulatoryjną.

W systemie cyfrowym obiegu informacji na co dzień mamy przypadki: „zawieszania” się systemu, licznych awaryjnych przerw w jego funkcjonowaniu. Oznacza to, że chory czeka a my modlimy się, aby wreszcie zadziałał. Tego jeszcze mało, prezes Narodowego Funduszu Zdrowia zapowiada, że przestanie płacić za pacjentów, których deklaracje ubezpieczeniowe w systemie e-WUŚ świecą się na czerwono, co stanowi ok. 7,5% dorosłych Polaków. Zdaniem NFZ są to wyłącznie deklaracje „martwych dusz”, czyli osób, które nie płacą składek ubezpieczenia zdrowotnego. Byłoby to zgodne z logiką, gdyby informatyczny system e-WUŚ działał bezbłędnie a prawo uwzględniało wszystkie przypadki pracownicze i rodzinne związane z systemem ubezpieczeń zdrowotnych. System niestety generuje wśród pacjentów osoby rzekomo niemające ubezpieczenia. Według nowych przepisów osoby, które system e-WUŚ wskaże jako nieubezpieczone zostaną skreślone z list będących podstawą finansowania POZ, a to zmniejszy ich zakontraktowane wpływy z NFZ. Od stycznia 2014 roku tysiące lekarzy POZ utraci planowane wpływy, co zmusi ich do ograniczeń wydatków niezbędnych w opiece nad swymi pacjentami. POZ i przy poziomie jego aktualnego finansowania nie może być dobry, a przynajmniej zadawalający. W Polsce nieubezpieczonych osób nie ma, a jeżeli -  jest to minimalny odsetek. Wadliwy system spowodował, że dotąd ponad pół miliona ubezpieczonych Polaków musiało tracić czas na udowadnianie swoich praw do bezpłatnej, podstawowej opieki zdrowotnej. Szykują się nowe zmiany, odczytywane przez lekarzy jako kolejna próba pseudooszczędności w budżecie NFZ, kosztem  zdrowia pacjentów. Może nastąpić faktyczna likwidacja pojęcia opieki, gdyż trudno tak określić doraźne udzielanie pomocy medycznej, do którego doprowadzić mogą nowe przepisy. W świadomości społecznej znaczenie i rolę POZ, jako kluczowego i podstawowego ogniwa ochrony zdrowia jest zmanipulowane. Dominują postawy roszczeniowe. Ktoś nawet autoironicznie nazwał naszych pacjentów POZ-u „bomisiami” (bo mi się należy). Organizacje samych pacjentów i prawny system ochrony praw pacjenta, stawia nas lekarzy pracujących na różnych szczeblach ochrony zdrowia w roli oblężonej twierdzy. Tymczasem wobec polityków i NFZ powinniśmy być po jednej stronie. Nic nie da się załatwić na zasadzie interwencji i dyskusji z NFZ po kolejnych wpadkach. Pracuję w ambulatoryjnej pomocy specjalistycznej w systemie NFZ, gdzie rzecz jasna obowiązuje informatyczny system cyfrowy. Co najmniej trzy systemy operacyjne obsługują moje wizyty i każdy ma nieco inny układ decyzyjny utrudniający pracę. Systemy pracują zbyt wolno, są awaryjne a bieżące modyfikacje zgodnie ze zmieniającymi się przepisami zmieniają i utrudniają opcje ścieżek dojścia do zamknięcia wizyty, bez czego nie ma zapłaty za naszą ciężką i odpowiedzialną pracę. Poważnie uszczupla to czas przeznaczony dla samego chorego, któremu te rozwiązania ponoć miały sprzyjać. Jeden z większych grzechów informatycznego systemu wizyt lekarskich to brak unifikacji systemowej, przestarzałe łącza i serwery ze zbyt wąskim przepływem informacji. Przy kilkudziesięciu świadczeniodawcach pracujących on-line ulegają one częstym awariom, a system nie nadąża za zmianami w regulacjach prawnych czy listach leków, płatnościach za leki, ilością leku w jednostkowym opakowaniu w przeliczeniu na czas leczenia. Przy bardzo słabym okablowaniu muzealnych terminali, bez zapewnienia stałej łączności z internetem, a zatem z NFZ i innymi źródłami informacji medycznej, czyni naszą pracę wyczerpującym koszmarem.

Konkluzja moja jest taka, że praca w tym systemie jest zbyt męcząca dla obu stron: lekarzy i chorych, co przekłada się na ilość niepożądanych zdarzeń medycznych i nakręca spiralę roszczeniową, nacelowaną nie na system ochrony zdrowia, lecz na personel pracujący w bezpośrednim kontakcie z chorymi.  

Przy wyniku ponad 20 pkt ze względu na wysokie ryzyko cukrzycy zgłoś się do diabetologa w celu weryfikacji.

Nasze pasje i zainteresowania

Nasze biebrzańskie peregrynacje - in memoriam

Bagna i torfowiska Biebrzy, jej fauna i flora unikatowe w skali świata, depozyt natury dla przyszłych pokoleń. Wszechobecna komercja nieproszona i nachalna wciska się zewsząd za sprawą ludzi, którzy posiadając pieniądze uważają, że są koroną stworzenia. Zatem wszystko im wolno i wszystko im się należy. Obca im jest zasada życia, jaką na 300 lat przed Chrystusem wyartykułował Epikur: umiarkowanie uważamy za największe dobro nie dlatego, abyśmy w ogóle mieli poprzestawać na małym, ale dlatego, żebyśmy nauczyli się żyć skromnie w przeświadczeniu, że najlepiej korzystają z dóbr ci, którzy ich najmniej pożądają. Uczmy się cieszyć każdą chwilą, która nie jest bolesna… Chciałoby się rzec: co za czasy, co za ludzie. Czasami nie mogę oprzeć się wrażeniu, że żyjemy w eschatonie.

Więcej…

Listy Pliniusza Młodszego do Kalpurni I w.n.e. (z cyklu oblicza mistrzów)

…Pliniusz zapewnia swoją Kalpurnię. Piszesz, że moja nieobecność niemało Cię dręczy, a jedyną pociechę w tym znajdujesz, że zamiast mnie masz moje zwoje i nieraz nawet kładziesz je na tym miejscu, gdzie ja sam przebywałem. Dobrze mi, że mnie szukasz, miło, że zadowalasz się taką pociechą.

Więcej…

List Gustawa Flauberta do Colet (z cyklu oblicza mistrzów)

…mężczyzna kochający swą praczkę będzie z nią zaznawał rozkoszy, mimo iż będzie wiedział, że jest głupia; ale jeżeli kobieta kocha prostaka, jest to zapoznany geniusz, dusza wybrana itd., tak iż wskutek tej wrodzonej skłonności do zezowania nie widzą one prawdy, gdy ją się spotyka, ani piękna tam, gdzie ono się znajduje.

Więcej…

List Wolfganga Amadeusza Mozarta do Konstancji (z cyklu oblicza mistrzów)

Tymczasem wszystkiego dobrego - korzystaj ze swojego
błazna stołowego, ale myśl o mnie, mów o mnie i kochaj
mnie zawsze tak, jak ja zawsze będę kochał moją
Stanzi-Marini i jej... Stu!... knaller..., paller..., sznip..., sznap...,
sznur..., sznepperl..., snai!

Więcej…

Lili Marleen – szlagier czasu strasznej wojny

Norbert Schultze skomponował muzykę do piosenki „Lili Marleen” w 1938 roku do tekstu Hansa Leipa z 1915 r. Piosenka stała się wielkim przebojem muzycznym w czasie II wojny światowej. Zawdzięczała go nie tylko własnej urodzie, ale i ekspresyjnemu wykonaniu aktorki niemieckiej o obywatelstwie amerykańskim - Marleny Dietrich, występującej dla żołnierzy amerykańskich.

Więcej…

Dietetyka

Nadmiar przeciwutleniaczy może szkodzić

Większość doniesień prasowych podkreśla pozytywne skutki zjadania przeciwutleniaczy. Dzieję się tak, gdy naszym głównym źródłem przeciwutleniaczy jest żywność. Jeżeli jednak przesadzimy z przyjmowaniem przeciwutleniaczy jako suplementów, może to wywołać również negatywne skutki – donoszą naukowcy z Kansas State University. Badacze sprawdzali możliwość poprawienia metabolizmu mięśni szkieletowych, poprzez wykorzystanie przeciwutleniaczy. Paradoksalnie okazało się, że zbyt duża dawka przeciwutleniaczy daje efekt odwrotny. Przeciwutleniacze usuwając ze środowiska nadtlenek wodoru, który co prawda jest silnym utleniaczem, ale z drugiej strony wspomaga rozszerzanie się małych naczyń krwionośnych.

Więcej…

Jeszcze raz o żywieniu z epoki paleolitu

Bardzo interesującym zjawiskiem jest rozwój ruchu paleo, którego zwolennicy odrzucają oficjalny paradygmat medyczno-żywieniowy i jego narzędzia badawcze, jako błędne z antropologicznego i ewolucyjnego punktu widzenia.

Więcej…

Zdrowe odżywianie – krytycznie

Zalecenia dotyczące tzw. „zdrowego odżywiania” wyrządziły ludziom wiele złego, a współczesna nauka o żywieniu stwarza jedynie pozory naukowości. Historia zmagań konkurencyjnych paradygmatów: hipotezy węglowodanowej i hipotezy tłuszczowo-cholesterolowej w leczeniu chorób cywilizacyjnych jest pouczająca. Ta pierwsza wywiedziona z badań nad otyłością, koncentrowała się nad szkodliwą rolą węglowodanów, których nadmiar w diecie powoduje problemy z przemianą materii i w rezultacie otyłość i cukrzycę typu 2 – oraz przyczynia się do wielu schorzeń cywilizacyjnych. Hipoteza tłuszczowo-cholesterolowa jest jej zaprzeczeniem. Wywiedziona z poszukiwań przyczyn choroby wieńcową za problemy zdrowotne obwinia tłuszcze, szczególnie tłuszcze nasycone. To one mają wywoływać choroby serca, bo podnoszą poziom „złego” cholesterolu oraz powodują otyłość (teoria bilansu energetycznego).

Więcej…

Dieta śródziemnomorska- niekończąca się opowieść

Podstawą diety są produkty roślinne: zboża, warzywa, owoce, rośliny strączkowe, orzechy, nasiona, oliwa, zioła i przyprawy. Powinno się je jadać codziennie, praktycznie w każdym posiłku. Mieszkańcy wiejskich obszarów Krety w latach 50–tych byli ubodzy, tanie i łatwo dostępne produkty roślinne stanowiły podstawę ich pożywienia (jedli z upodobaniem nawet dziko rosnącą zieleninę w potrawie o nazwie horta). Zwyczaje żywieniowe zrodzone z biedy zapewniły Grekom długie i zdrowe życie.  Dzisiaj wszystko się zmieniło. Cywilizacja globalna zrównała wszystkich, także pod względem preferencji podniebiennych.

Więcej…

Czy pijemy wystarczającą objętość wody dla zachowania zdrowia?

Picie wody zapobiega odwodnieniu, usprawnia pracę jelit, uśmierza ból, pomaga zwalczyć nadmierny apetyt, nawilża skórę, zapobiega wysuszeniu śluzówek, pozwala lepiej kontrolować cukrzycę. Statystyczny Polak w ciągu dnia wypija 1,5 litra płynów a 6 mln z nas pije jeszcze mniej - 1,20 litra. Rekomendowaną objętość płynów (1,6 litra dziennie dla kobiet i 2 litry dla mężczyzn) pije jedynie 40 %Polek i 22 % Polaków. 43 % wypijanych przez statystycznego Polaka w ciągu dnia płynów stanowią napoje gorące z dodatkiem cukru. Woda stanowi zaledwie 28 % przyjmowanych płynów a zalecane jest, aby było to 60-80 %.

Więcej…

Licznik odwiedzin

375032
dzisiajdzisiaj100
wczorajwczoraj519
w tym tygodniuw tym tygodniu3643
w tym miesiącuw tym miesiącu7678